Archive for luty, 2010

Mutant

„Mutant” to moja pierwsza, i zapewne nie ostatnia, książka Robina Cooka będąca thrillerem medycznym. Pierwsza strona zaskoczyła mnie ogromnym nasyceniem języka specjalistycznego. Na szczęście zrozumienie książki nie wymaga wiedzy medycznej, chociaż szczegółowe opisy pojawiają się w niej dość często.

More »

Dżinn

Niestety pomimo ciekawego pomysłu na przedstawienie historii Ali Baby i jego 40 Rozbójników, zawiodłam się częściowo na tej książce ze względu na jej zakończenie. „Dżinn” rozkręcał się powoli stopniowo odkrywając całą tajemnicę. Ze względu na jej niewielką długość udało mi się ją przeczytać jednego wieczora.

More »

Bazyliszek

„Bazyliszek” jest jak dotąd jedną z najlepszych pozycji Mistrza Horroru, jakim jest Graham Masterton. Stopniowo narastające napięcie w połączeniu z zaskakującym zaskoczeniem to najważniejsze, czego wymagam od tego typu książek, a w tym przypadku dodatkowo zaciekawił mnie fakt, że część akcji działa się w Krakowie.

More »